Nowe informacje
Praca w systemie MLM.
Kilka razy spotkałem się z pojęciem pracy w systemie MLM. Ten skrót jest określeniem pracy w marketingu wielopoziomowym Zaciekawiony tym tematem już od dawna postanowiłem pójść na spotkanie poświęcone tej pracy. Organizatorem była liderka jednej z firm marketingu bezpośredniego oddziału Góra. Poszedłem nastawiony musze przyznać sceptycznie. Pani roztoczyła wizję zarobków na poziomie dochodu posła lub senatora. Na dowód tego pokazała jakieś wyciągi z konta. Rzeczywiście, wypłaty na poziomie siedem tysięcy miała. To był fakt. Niezaprzeczalny. Nie mogłem tego negować. Następnie Pani rozpoczęła długą prelekcję na temat produktu, jaki mam sprzedawać. Produktem był preparat ziołowy z ziół, których nazwy nie wymienię, bo nie pamiętam. W każdym razie podobno było to coś, co wspomagało w wielu różnych chorobach. Czy rzeczywiście tak było? Nie wiem. Nie mogę wątpić, nie mogę zaprzeczyć. Nigdy tego zioła nie piłem. Zastanawiała mnie tylko cena jednej buteleczki tego specyfiku. Kosztował grubo ponad sto złotych. Może był tak wartościowy, może nie. W każdym razie część jego ceny wyjaśniła dalsza cześć spotkania. Zarobki. Okazało się, że system rozliczeń oparty jest na skomplikowanym układzie piramidy. Praca dołów jest elementem zysków góry. Ale należy zaznaczyć, że pracą jest sprzedaż produktów. To nie jest łańcuszek wzajemnej adoracji. I to mi się podoba. Zarobek jest również różnica marży pomiędzy ceną hurtową specyfiku a ceną dla klienta. I różnice te nieraz przekraczają pięćdziesiąt procent! Dla dystrybutora to czysty zysk, dla klienta to powód, dla którego tyle płaci za zakup produktu. Ogólnie rzecz biorąc spodobał mi się ten system. Nie wiem czy do niego przystąpi, ale nie wykluczam tego. Chociaż z pewnością jeszcze nie teraz. Na razie czeka mnie szereg prac związanych z moim zajęciem głównym. Jestem informatykiem i spadło na mnie trochę zleceń. Uwinę się z tym w jakieś dwa miesiące. Jeśli nie przyjdą dodatkowe zlecenia to z pewnością się tym systemem zainteresuje. Ale czy będę w tym dobry? Sam do końca nie wiem.